Dorośli ludzie w świecie zabaw

Świat zabawek trudno pojąć komuś kto nie ma dzieci. O tym, jak monstrualny jest to rynek i jak poważne obroty mają zarazem producenci jak hurtownicy zabawek niech sygnalizuje fakt, że praktycznie żadna większa galeria handlowa nie może obejść się bez stanowiska z towarami przeznaczonymi dla dzieci.

Bogactwo wystaw w takich punktach przyprawia o zawrót czaszki – krocie zabawek nie istniało w czasach młodości dzisiejszych rodziców, przez co, chociaż w pierwszym okresie rozwoju dziecka, mogą mieć oni trudność z zdążeniem za panującymi w tej branży nurtami.
deska
Producenci zabawek prześcigają się nie tylko jeżeli chodzi o ceny i właściwość artykułów, ale także zupełnie nowe wynalazki. Weźmy kwestię tak elementarną, jak co nabywać na komunię chłopcu. Zegarek? Komórka? Deskorolka elektryczna? Rower? Możliwości jest mnóstwo. Podarek nie powinien być ani za cenny, ani za tani, a do tego winien trafić w gusta młodego gościa.

Żeby osiągnąć ten cel powinniśmy z nim jak najczęściej prowadzić dialog i rzetelnie monitorować zarówno jego samego, jak i kumpli. Spójrzmy, jak reaguje w zabawkowym, zwróćmy uwagę, czy większe zamiłowanie demonstruje sprzętem sportowym, czy przykładowo rozgrywkami komputerowymi (komentarz – jedno wcale nie wyklucza pozostałego).
Pomnijmy jednak, żeby nie spełniać wszelkiej zachcianki dziecka i nie bać się odmawiać, gdy zabawka jest za droga lub po prostu niebezpieczna. Pięciolatek raczej nie powinien podróżować na deskorolce. Co do starszych dzieci – dla nich oczywiście ten sport także może być ryzykowny, ale nie można dziecka w pełni ocalić przed zadrapaniami czy urazami, więc jeśli nadzwyczaj tego chce – zezwólmy mu chociaż spróbować.

Rodzice nagminnie wybierając gadżety dla dziecka czynią to tak, tak jakby sami mięli się nimi później bawić. Nie ma w tym nic dziwacznego, dopóki dzielimy z dzieckiem zainteresowania. Jeśli nie – będziemy musieli po prostu bardziej otworzyć się na to, co ma do wyrażenia.

Michał Bogdowski